trzy tygodnie temu na trochę do Polski przyjechał brat.
Przyjechał z kotem.
Wydawać by się mogło mały kotek, mały kochany mopsik, będzie spokojnie.
Mopsia mały zazdrośnik, łakomczuch, i awanturnik.
Nikita wiecznie głodny kotek, wścibska, złośliwa.
Do tego obie są uparte jak osiołki i tylko psoty im w głowie.
Nie ma dnia by Mopsia nie goniła koteczka. I nie ma dnia by Nikita nie zaczepiała mopsika.
Nikita - czyli malutki, niewinny koteczek,
i
Mopsia - czyli psia, która ma ochotę "wrąbać koteczkowi"


haha mina Mopsi bezcenna :) widać, że się zasadza na kotecka :) hahah
OdpowiedzUsuń