przerwę w pracy uwielbiam nie tylko dla tego, że w tedy mam odrobinę spokoju
ale mogę w końcu spokojnie usiąść, napić się kawy i mogę coś zjeść.
Przyznaję się, że czasem to jest kupiona w biegu do pracy jakaś słodka buła ( a potem się dziwię, że waga stoi jak zaklęta)
Ale jeśli uda mi się zapanować nad czasem z rana, to i drugie śniadanie
jest bardziej przemyślane.
jest bardziej przemyślane.
Ostatnio bardzo lubię Crunchell'ę - wafle pszenno-ryżowe
w opakowaniu jest 5 sztuk - ja je nazywam plackami. Koszt około 3zł i starczają mi na 2 dni.
Do tego zwykle biorę serek homogenizowany - najczęściej poznański
i kawa.
Lekkie i smaczne.
Szkoda tylko, że przerwa się kończy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz