w czerwcu odkryłam i pokochałam :
- peeling gruboziarnisty z Lirene (wystarczy, że użyję go dwa razy w tygodniu, moja buzia po nim jest idealnie gładka)
- codziennie rano i wieczorem, a gdy jest gorąco i lepko, to i w ciągu dnia myję myję buzię żelem do mycia twarzy z mikrogranulkami z Perfecta - buzia czysta i szczęśliwa.
- a wieczorem za nim na buzię nałożę krem: tonik nagietkowy Ziaja.
Myślę, że ta trójca zostanie ze mną na dłużej:) Gdybym jeszcze znalazła idealny krem:D
kolejni ulubieńcy maska do włosów firmy Golria (wyszperana w małej osiedlowej drogerii) - ostatnio moje końcówki mimo olejowania zrobiły się trochę suche (pewnie wpływ miała na nie woda z basenu) - maseczka odżywiła moje włosy i wygładziła, dzięki czemu łatwiej się rozczesują. Trochę obciąża włosy więc pewnie po lecie wrócę do Bovaxu.
i szampon - też wygrzebany w małej drogerii - Joanny - z miodem i miodziem smakowicie pachnie;p
szampon jest delikatny, nie pieni się mocno (ale ja nie lubię mocno pieniących się kosmetyków) i myślę, że na lato idealny.
z domowych kosmetyków - peeling kawowy
do buzi sama kawa
do całego ciała z cukrem.
Po tym peelingu skóra jest gładka jak pupcia niemowlaka i pięknie pachnie.
Moim zdaniem cudo.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz